Jak co roku nasz ostatni turnus trwał trzy tygodnie. Wszyscy uczestnicy mięli dużo czasu aby dobrze poznać konie i nawiązać nowe znajomości. Niektórzy wręcz się przyzwyczaili do jazd o 5.30 i z uśmiechem na twarzy czekali na wschód słońca w bieszczadzkiej krainie.























































