Po trzytygodniowym, konnym wypoczynku , turnus I z łezką w oku pożegnał bieszczadzkie hucułki, rozjeżdżając się po całej Polsce. Na szczęście z uśmiechem na twarzy i takimi przygodami jak: kąpiel razem z końmi w potoku, biwak przy pełni księżyca czy dzikie galopady.
Zobacz zdjęcia oraz film.
Turnus II pomału zjeżdża się do Tabunu, wszyscy z niecierpliwością czekają na pierwszą jazdę i kontakt z końmi. A hucuły korzystając z przerwy, obżerają się świeżą trawą pod spokojnym bieszczadzkim niebem.